Dorian Pożyczka | 23 sierpnia 2018 | Okiem freelancera

WYSTAWIANIE FAKTUR BEZ WŁASNEJ FIRMY Z PERSPEKTYWY FREELANCERA

WYSTAWIANIE FAKTUR BEZ WŁASNEJ FIRMY Z PERSPEKTYWY FREELANCERA

Zastanawiałeś się kiedyś, ile intratnych i interesujących zleceń przeszło Ci koło nosa tylko dlatego, że nie mogłeś zagwarantować wystawienia faktury VAT? Ja pewnego dnia postanowiłem policzyć i… zabrakło mi palców. Na rękach i nogach.

Wystarczy przejrzeć dedykowane grupy z ofertami pracy dodatkowej dla programistów, grafików czy copywriterów, aby przekonać się, jak wielu zleceniodawców z góry zaznacza, że oczekuje wystawienia faktury. I wcale nie możemy im mieć tego za złe, bo dla nich to naprawdę spore oszczędności.

Zgodnie z zasadami polskiego prawa osoby pracujące na umowę o dzieło bądź umowę zlecenie nie mogą wystawiać faktur i tym samym spełnić oczekiwań tysięcy pracodawców, którzy szukają w internecie freelancerów. 

A więc co, zakładamy firmę? 

Takie myśli przychodziły mi do głowy zazwyczaj wtedy, gdy naprawdę intratne oferty przechodziły koło nosa. W teorii otworzenie działalności nie wymaga wielkiego zachodu, bo przecież teraz wszystko można załatwić przez Internet. Owszem, ale pod warunkiem, że posiadasz podpis kwalifikowany albo Profil Zaufany ePUAP. Nie masz? Ja nie miałem. No to zapraszamy do urzędu… Potem zostaje już tylko zdobycie numeru Regon oraz Numeru Identyfikacji Podatkowej (NIP) i jeszcze wyrobienie sobie pieczątki firmowej, bez której nie założysz konta w banku dla swojej działalności.

Uff, w końcu jesteśmy przedsiębiorcami, ale jaki model rozliczenia podatku powinniśmy wybrać? Rozliczenie na zasadach ogólnych? Podatek liniowy? A może ryczałt od przychodów ewidencjowanych, w ramach którego każde najmniej istotne działanie biznesowe musimy udokumentować? Ja sporo o tym czytałem, ale w praktyce poddałem się już na poprzednim etapie. Nie mam jednak wątpliwości, że w tym momencie skorzystałbym z usług księgowej, zwłaszcza, że to relatywnie niewielki koszt.

Zaraz, a co z pozostałymi opłatami? Zgodnie z promowaną przez premiera Morawieckiego tzw. Konstytucją biznesu, która weszła w życie 30 kwietnia bieżącego roku, początkujący przedsiębiorcy są zwolnieni z opłacania obowiązkowych składek społecznych przez 6 miesięcy. Później wydatki już sukcesywnie rosną. Przez kolejne 2 lata możemy działać na pomniejszonym ZUS-ie, który wynosi niewiele ponad 500 zł, a po upływie tego czasu już ponad 1200 zł. Bez względu na to, czy będziemy mieli jakiekolwiek zlecenia, czy nie.

Mnie to wszystko zdecydowanie przytłoczyło. Jeżeli jednak Ty nie podzielasz mojej awersji do urzędów, stosów dokumentów, skomplikowanych rozliczeń i masz pewność, że będziesz otrzymywał regularne zlecenia, z których spokojnie opłacisz miesięczne składki – być może własna działalność, to dla Ciebie opcja warta rozważenia.

Komfortowa alternatywa

Warto jednak, żebyś wiedział, że istnieją wygodniejsze rozwiązania, dzięki którym nie musisz martwić się o to wszystko, co opisałem w poprzednim akapicie i jednocześnie zyskać możliwość wystawiania faktur swoim zleceniodawcom bez posiadania własnej działalności. Serwis A-K powstał właśnie w celu ułatwienia życia przede wszystkim (choć nie tylko) freelancerom, którym nie uśmiecha się otwieranie własnego biznesu. Dla mnie, copywritera okazjonalnego - który przez 8 godzin dziennie rozkręca marketing w dużej firmie IT i ulega pokusie pisania w domu wyłącznie w przypadku wyjątkowo interesujących zleceń - jest to po prostu przyjazna opcja, która pozwala mi zaoszczędzić mnóstwo czasu i nerwów. Gdyby nie tego typu serwisy, pewnie całkowicie zrezygnowałbym z prac dodatkowych, bo wartościowych ofert bez faktury praktycznie nie ma. 

Oczywiście, tego typu forma rozliczeń jest w 100% zgodna z prawem, bo fakturę wystawia podmiot do tego uprawniony, który bierze na siebie wszystkie procedury. Można powiedzieć, że platforma A-K jest biznesowym partnerem umożliwiającym rozliczenie  swoim klientom. Użytkownik serwisu, rejestrując się, automatycznie zawiera umowę o dzieło. Następnie ma możliwość zlecenia wystawienia faktury proformy. Zleceniodawca, który otrzymuje proformę drogą mailową, potwierdzenia, że akceptuje wykonaną usługę i może dokonać zapłaty. Gdy środki wpłyną do A-K, wówczas serwis wystawia właściwą fakturę. Na koniec użytkownik wystawia rachunek w ramach zawartej umowy o dzieło, a serwis wypłaca wykonawcy ustaloną kwotę.  

Jedyną dostępną - ale zarazem najbardziej korzystną - formą umowy pomiędzy użytkownikiem wykonującym zlecenie, a serwisem A-K jest umowa o dzieło. Można ją zawrzeć w dwóch wariantach – zachowując majątkowe prawa autorskie dla siebie lub przekazując je zlecającemu (co wiąże się w serwisie z dodatkową opłatą 10 zł po 3 miesiącach od rejestracji). Więcej o tym, która opcja będzie dla Ciebie korzystniejsza przeczytasz w artykule o prawie autorskim [link].

Serwis a-k.pl, mimo dużej popularności wśród freelancerów, cieszy się również zainteresowaniem osób, które mają stałą pracę i po godzinach chcą sobie trochę dorobić. Twórcom A-K Consulting zależy, żeby platforma była jak najbardziej elastyczna i otwarta na potrzeby wszystkich użytkowników.

Jeżeli jesteś freelancerem i zależy Ci na realizowaniu jak największej liczby zleceń, ale jednocześnie masz wątpliwości czy prowadzenie własnej działalności gospodarczej będzie dla Ciebie opłacalne oraz czy starczy Ci czasu i sił na załatwianie wszystkich formalności, zachęcam do przetestowania platformy A-K.

Autor: 
Dorian Pożyczka

Marketing Manager, Copywriter. Handluje słowami. Nie rozmienia ich na drobne, lecz regularnie zamienia na setki sprzedanych usług, tysiące nowych klientów, miliony przychodu i niezliczoną ilość emocji, polotu i fantazji.